Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fc barcelona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fc barcelona. Pokaż wszystkie posty

15 lut 2012

Alexis Sanchez ratuje Barcelonę


Wczoraj Barcelonie udało się wygrać z Bayerem Leverkusen 3:1. To na 100% wystarczy Barcelonie do awansu, ponieważ widząc grę aptekarzy w tym meczu trudno mi mówić o jakichkolwiek szansach na Camp Nou.

12 lut 2012

Quo Vadis Barca ?

2:3 Ten wynik zna chyba już cały futbolowy świat. Osasuna zabrała Barcelonie nie tylko trzy punkty, ale przede wszystkim zabrała jej nadzieje na mistrzostwo Hiszpanii. Winę za wynik powinien przyjąć na klatę przede wszystkim Pep Guardiola, który postanowił wypuścić na boisko Thiago i Sergiego Roberto. Nie ujmując im ani talentu, ani umiejętności, to nie jest jeszcze dwójka, która mogłaby kreować grę Barcy.

Dzisiaj Real musi zwyciężyć z Levante, a wtedy 10 pkt będzie dla Barcy nie do odrobienia. Jose Mourinho na pewno wie, jak ważny będzie ten mecz, więc spodziewam się dzisiaj demolki, szczególnie po słabszym poprzednim meczu.


Wracając do Barcelony trzeba powiedzieć jasno, że kończy się era, w której wygrywali oni wszystko i wszędzie. Kończy się era, która pokazała futbolowemu światu jak można grać pięknie i era, która wyniosła klepkę na poziom niedostępny dla nikogo wcześniej. Kończy się era wielkiej Barcelony.

Trudno szukać winnych, po prostu tak już musi być. Barcelona sama się zniszczyła. Niestety zamiast przygotowania przedsezonowego włodarze Barcelony woleli aby ich drużyna zajmowała się marketingiem w różnych dziwnych częściach świata.

Ślepa wiara w magię szkółki sprawiła, że Barca nie doczekała się spektakularnych transferów, oprócz Fabregasa. W tym momencie klub z Katalonii ma problem przede wszystkim z przygotowaniem motorycznym oraz krótką ławką rezerwowych. Właśnie dlatego Pep musi stawiać i stawia, na wychowanków, którzy nie zawsze potrafią dorównać geniuszowi Xaviego, Messiego czy Iniesty.

Niestety, tych trzech piłkarzy nie będzie grało wiecznie, a na próżno szukać dla nich zastępców. Natomiast w Realu Madryt nie ma takiego problemu, ponieważ pieniądze i wielkie transfery nie są tam problemem.

W tym roku dominacja Barcelony dobiegła końca. Zaczyna się nowa era, era Realu Madryt.

9 lut 2012

Pierwszy Polak w Barcelonie

FC Barcelona, obecnie mimo słabszej formy nadal jest jednym z najlepszych klubów piłkarskich, który zdecydowanie wyróżnia się pod względem stylu gry. Każdy średnio zainteresowany kibic piłkarski zna słynną tiki-takę i taktykę polegającą na nieoddawaniu piłki za żadne skarby.

Obecnie w Polsce chyba brakuje piłkarzy, którzy stylem mogli by pasować do Barcelony. Do głowy przychodzi mi obecnie jedynie Michał Żyro grający w Legii Warszawa, ewentualnie Robert Lewandowski, który mógłby powalczyć z Davidem Villą. Mógłby, nie oznacza, żeby powalczył.

Jednak sens tego artykułu jest całkiem inny. Chciałbym, żebyśmy zwrócili uwagę na naszą młodzież. Kluby w Polsce nigdy chyba nie zrozumieją, że stawianie na młodych to obecnie, oprócz milionowych transferów, podstawa działania średnich klubów europejskich.

Piłkarsko dążymy do Europy od dupy strony. Budujemy nowe stadiony, rozbudowujemy infrastrukturę, jednak nie inwestujemy w jednostki. System skautingu leży i kwiczy zakopany gdzieś w szczerym polu. Idealnym przykładem na to jest osoba Jakuba Świerczoka, który jakimś cudem uszedł uważnym oczom naszych rodzimych klubów i wylądował w Bundeslidze, w której radzi sobie nie najgorzej.

Każdy szanujący się klub otwiera Akademie Piłkarskie. W Niemczech ma je każdy klub w Bundeslidze, ale także kluby w niższych ligach. Nic więc dziwnego, że w ostatnich latach niemieckie kluby mają najzdolniejszą młodzież, na której potrafią oprzeć budowę swoich drużyn. W Polsce wychowanków grających w klubach można policzyć na palcach jednej ręki.

Cóż więc musi się stać, aby Polak wylądował w Barcelonie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Na pewno należy zacząć inwestować w młodych chłopaków. Trzeba dawać im szansę na grę, szansę na normalne warunki życia (internaty klubów w Polsce nie raz są w opłakanym stanie!), szanse na treningi pod okiem fachowców. Jednak najważniejsze, to trzeba takich chłopaków znaleźć!

Niestety stan polskiej piłki nie napawa optymizmem na kolejne lata. System kick and rush w większości drużyn wystarcza na utrzymanie w Ekstraklasie, a do tego systemu nie pasują młodzi, zdolni technicy. Tak więc pierwszy Polak w Barcelonie to tylko melodia w przyszłości. I raczej nie będzie on wychowankiem polskiego klubu.