Już chyba każdy wie co stało się w ostatnim meczu Liverpoolu z ManU. Nie chcę tutaj analizować całej sytuacji, bo sam nie wiem czy Suarez nie podał ręki Evrze, czy to jednak "murzyn" nie chciał się grzecznie przywitać.W każdym razie śmieszy mnie jedna wypowiedź osoby, którą widzicie po lewej stronie tego artykułu. Otóż szanowny pan Alex Ferguson powiedział, że: To hańba dla Liverpoolu. W tak utytułowanych klubie nie powinni występować tacy piłkarze. Przez niego mogło dojść do zamieszek.
Wyobraźcie sobie teraz sytuację, w której reporter próbuje przeprowadzić wywiad z Fergusonem:
R: Jak pan skomentuje sytuację, która wydarzyła się w ostatnim meczu?
A.F: Jestem zażenowany, bla bla bla, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem, bla bla bla, to hańba dla Liverpoolu. W tak utytułowanych klubie nie powinni występować tacy piłkarze. Przez niego mogło dojść do zamieszek.
R: Rozumiem. Jak więc skomentuje pan fakt, że Giggs miał romans z żoną swojego brata, to nie jest hańba dla Manchesteru? Albo Rooney, który najpierw zbrzuchacił swoją żonę, a później maczał palce w niejednej prostytutce?
A.F: Spierdalajcie.
No tak panie Ferguson, nie ma miejsce w Premier League dla graczy nieczystych moralnie. Zdecydowanie się z panem zgadzam panie Ferguson, zdecydowanie.